Nizam nie znosi muzyki
„Nizam nie znosi muzyki, jest natomiast poetą, podobno nawet niezłym. W 1315 roku Hedżry (taką nazwę nosi era muzułmańska, liczona od 622 roku naszej ery, tj. od ucieczki proroka Mahometa z Mekki do Medyny), czyli w roku 1937 według naszej rachuby czasu, nizam ufundował w stolicy swego królestwa szkołę i klinikę hakimów, czyli lekarzy tutejszej medycyny. Na fasadzie głównego gmachu widnieje wykuta w białym marmurze zwrotka wiersza. Czytane kolejno średniówki tworzą cyfry 1315, czyli datę ukończenia budowy. To tradycja rodzinna. W położonym po drugiej stronie jeziora mieście Secunderabad widziałem stary, opuszczony już meczet, wzniesiony przez Trzeciego Nizama. Również i tam nad portalem widnieje zgrabny czterowiersz arabski, z którego średniówek można odczytać datę budowy 1174 rok Hedżry, czyli 1796 naszej ery.
Każdy kolejny nizam pozostawiał po sobie jakąś budowlę. Dla dziejów architektury najbardziej chyba zasłużył się Drugi Nizam. Został po nim Czarminar — cztery niebywałej urody wieże w środku miasta, koronkowe, lekkie, strzeliste, utrzymane w stylu tak nieskalanym i czystym, że zdają się płynąć w powietrzu na swych delikatnych ostrołukach, podcieniach i krużgankach u podstawy. Z czterech stron świata otaczają wysmukłym cieniem centralny plac Hajdarabadu. Wiotkie fontanny uzupełniają szlachetny rysunek wież, a oglądana z wierzchołka minaretu panorama czterystu minaretów, połyskujących w słońcu prawdziwym złotem swych zwieńczeń sprawia, że milionowy dziś Hajdarabad można uznać za jedno z pięciu lub ośmiu najpiękniejszych miast świata.“(11)
<<<< W Warszawie są trzy niezawodne
| 4 - Poletko Pana Boga- >>>>